Doliczenie czasu posiadania poprzednika przy zasiedzeniu

Czas czytania: 15 minut

Często w mojej praktyce adwokackiej spotykam się z podobnym scenariuszem. Przychodzi do mnie Klient, który od kilkunastu lat mieszka w domu po dziadkach albo uprawia pole kupione dawno temu przez rodziców na podstawie nieformalnej umowy (bez aktu notarialnego). Klient dba o ten teren, inwestuje w niego i opłaca podatki. Księga wieczysta wciąż jako właściciela wskazuje osobę, która od dawna nie żyje albo rodzinę poprzedniego sprzedawcy.

Pojawia się pomysł uregulowania tej sytuacji poprzez zasiedzenie. Entuzjazm jednak szybko opada, gdy Klient dowiaduje się, że do zasiedzenia w złej wierze potrzeba aż 30 lat nieprzerwanego władania nieruchomością, a on posiada ją dopiero od 15 lat. Wydaje się, że sprawa jest z góry przegrana i trzeba będzie czekać kolejne 15 lat w niepewności.

Nic bardziej mylnego.

Prawo oferuje Nam narzędzie, które pozwala skrócić ten czas. Jest to tak zwane doliczenie czasu posiadania poprzednika.

W tym wpisie krok po kroku wyjaśnię, jak działa ten mechanizm, kiedy możesz z niego skorzystać i na jakie pułapki musisz uważać, aby skutecznie stać się pełnoprawnym właścicielem.

Czym jest zasiedzenie i jak prawo rozumie posiadanie?

Zanim przejdziemy do szczegółów doliczania czasu, musimy zrozumieć podstawy.

Zasiedzenie to jeden z najbardziej znaczących mechanizmów w prawie cywilnym.

Jego głównym zadaniem jest dostosowanie formalnego stanu prawnego do rzeczywistości, czyli zlikwidowanie sytuacji, w której kto inny figuruje w dokumentach, a kto inny od lat faktycznie zajmuje się majątkiem.

Jeśli posiadasz nieruchomość nieprzerwanie przez odpowiedni czas, nabywasz jej własność z mocy samego prawa. Oznacza to, że orzeczenie sądu, o które będziemy występować do sądu, ma charakter wyłącznie deklaratoryjny. Sąd jedynie oficjalnie potwierdza fakt, który i tak już się dokonał wraz z upływem ostatniego wymaganego dnia.

Abyśmy mogli w ogóle mówić o zasiedzeniu nieruchomości, przepisy wymagają spełnienia dwóch podstawowych przesłanek:

Posiadanie samoistne – czyli władanie rzeczą dla siebie, w sposób, w jaki zazwyczaj robi to właściciel. Samoistnym posiadaczem jest ten, kto daną rzeczą posługuje się jak właściciel. Nie ma tu miejsca dla posiadaczy zależnych, którzy władają mieniem np. na podstawie umowy dzierżawy czy użytkowania.

Upływ czasu – w prawie polskim wymaga się nieprzerwanego posiadania przez 20 lat w przypadku uzyskania posiadania w dobrej wierze. Zła wiara, z którą spotykamy się w ogromnej większości spraw, wydłuża ten termin do 30 lat. Ustawodawca uznał bowiem, że w przypadku nieruchomości dobra i zła wiara ma decydujące znaczenie w kontekście czasu niezbędnego do nabycia własności.

Gdy brakuje Ci lat? Dolicz czas posiadania poprzednika

Jeśli Twój indywidualny okres władania działką jest zbyt krótki, przepisy przychodzą z pomocą.

Możliwość taką wprost przewiduje art. 176 § 1 Kodeksu cywilnego. Mówi on o tym, że jeżeli podczas biegu zasiedzenia nastąpiło przeniesienie posiadania, obecny posiadacz może po prostu doliczyć do swojego czasu, czas posiadania swojego poprzednika.

Z praktycznego punktu widzenia to często absolutny przełom na sali sądowej. Dzięki temu mechanizmowi, wnosząc sprawę o zasiedzenie, nie musisz legitymować się wyłącznie swoim osobistym, kilkudziesięcioletnim okresem władztwa.

Kim jest Twój poprzednik?

Najprościej rzecz ujmując to osoba, która podobnie jak Ty, była samoistnym posiadaczem tej samej nieruchomości przed Tobą. Nie musi to być zresztą tylko jedna osoba.

Prawo stawia jednak pewne granice i nie jest tak pobłażliwe dla każdej sytuacji.

Kiedy możemy skutecznie doliczyć czas poprzednika?

W swojej praktyce adwokackiej najczęściej spotykam się z dwoma scenariuszami, w których doliczenie czasu posiadania otwiera Klientom drogę do uregulowania własności.

Przeniesienie posiadania – moment kluczowy

Aby zastosować art. 176 k.c., musi dojść do klasycznego przeniesienia posiadania. Najlepiej wytłumaczyć to jako przekazanie kontroli nad rzeczą z jednej osoby na drugą w jeden ze sposobów wskazanych w przepisach art. 348-351 k.c.

Najczęściej ma to miejsce przy nieformalnych zakupach ziemi (częstych na wsiach kilkadziesiąt lat temu), gdy umowę sporządzano na kartce u sołtysa, pomijając wizytę u notariusza, albo przy dobrowolnym odstąpieniu pola przez jednego sąsiada drugiemu.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda, gdy zajmujesz działkę samowolnie.

Jeśli prawowity (lub nieprawowity) posiadacz zrezygnował z ziemi, wyjechał i porzucił pole, a Ty po jakimś czasie samowolnie wszedłeś na ten grunt, to nie dochodzi do przeniesienia posiadania [postanowienie SN z dnia 25 marca 2004 r., sygn. akt II CK 105/03]. Uzyskujesz je w sposób pierwotny, na własną rękę, a w konsekwencji nie jesteś niczyim następcą. W takiej sytuacji nie ma mowy o doliczaniu lat. Czas Twojego zasiedzenia startuje od zera, dokładnie w dniu, w którym faktycznie i fizycznie zacząłeś władać terenem. Podobnie będzie, jeśli po prostu siłą lub podstępem usuniesz (wyzujesz) poprzedniego posiadacza z danej nieruchomości [postanowienie SN z dnia 24 maja 2013 r., sygn. akt V CSK 269/12].

Co ciekawe, w orzecznictwie Sądu Najwyższego [postanowienie z dnia 29 kwietnia 1987 r., sygn. akt III CRN 96/87] ugruntował się bardzo korzystny pogląd. Doliczanie czasu posiadania nie musi ograniczać się tylko do jednego szczebla. Obecny posiadacz może doliczyć do swojego czasu posiadania nie tylko okres władania swojego bezpośredniego poprzednika, ale i wcześniejszych posiadaczy, jeżeli została zachowana ciągłość przeniesienia posiadania.

Dziedziczenie posiadania

Ogromna część spraw o zasiedzenie w Polsce to zasiedzenia wielopokoleniowe.

Z prawnego punktu widzenia spadkobierca z chwilą otwarcia spadku z mocy prawa wchodzi we wszystkie prawa, obowiązki, ale także w sytuację prawną zmarłego. Dotyczy to również faktycznego stanu posiadania, o którym mówimy. Zgodnie z art. 176 § 2 k.c., reguły doliczania czasu stosuje się odpowiednio do spadkobierców. To zdejmuje z nich obowiązek fizycznego objęcia rzeczy w posiadanie od razu po śmierci spadkodawcy, by zachować ciągłość uprawnień.

Wtedy zaliczenie okresu posiadania zmarłego przodka następuje na rzecz każdego z poszczególnych spadkobierców, jednak w granicach nabytego przez nich udziału w spadku. [zob.postanowienie SN z dnia 14 czerwca 2019 r., sygn. akt III CSK 126/17]

Doktryna prawnicza wyraźnie podkreśla, że warunkiem koniecznym do zaliczenia czasu zmarłego posiadacza do własnego okresu, jest uprzednie, całkowicie faktyczne przejęcie przez spadkobiercę władania nad przedmiotem spadku. Prawo do doliczenia tego bezcennego czasu nie wynika wyłącznie z faktu dziedziczenia i relacji rodzinnych, ale z namacalnego, rzeczywistego wejścia na działkę, płacenia podatków i rozpoczęcia gospodarki po zmarłym rodzicu czy dziadku.

Jedną ważną praktyczną uwagą którą należy dodać jest to, że sądy oczekują ze osoba która chce doliczyć sobie czas posiadania poprzednika który jest jego następcą prawnym powinna żądając tego przedstawić stwierdzenie nabycia spadku po swoim wstępnym [zob. postanowienie Sądu Okręgowego w Lublinie II Wydział Cywilny Odwoławczy z 12 stycznia 2011 r. II Cz 1027/10].

O czym musisz jeszcze wiedzieć

Zawsze uczulam moich klientów na pewne wyłączenia. Z doliczeniem czasu posiadania wiążą się określone uwarunkowania prawne, o których trzeba pamiętać, przygotowując wniosek do sądu:

Poprzednik musiał być posiadaczem samoistnym.

Nie wolno nam doliczać czasu kogoś, kto korzystał z ziemi na podstawie umowy najmu, dzierżawy czy prawa użytkowania wieczystego. Władztwo w zakresie użytkowania wieczystego nie stanowi posiadania samoistnego i absolutnie nie mogłoby doprowadzić do nabycia własności przez poprzednika, więc tym samym nie może skrócić czasu obecnego pretendenta.

Nie można doliczyć czasu prawnego właściciela.

Twój poprzednik to z definicji osoba, która – tak jak Ty – nie miała tytułu prawnego do nieruchomości. Przepis nie daje żadnej podstawy do tego, abyśmy do swojego czasu dodawali okres, w którym ziemią swobodnie opiekował się pełnoprawny właściciel.

Zasiedzenie dokonane przez poprzednika

Czasem doliczenie jest po prostu niemożliwe. Dzieje się tak wtedy, gdy nasz poprzednik przebywał na działce tak długo, że to on zdążył nabyć jej własność przez zasiedzenie (zanim przeniósł na nas własność lub zanim zmarł). W takiej sytuacji procedura wygląda inaczej – najpierw musimy złożyć w sądzie wniosek o stwierdzenie zasiedzenia na rzecz nieżyjącego już dziadka, a następnie uregulować kwestie spadkowe po nim.

Co ze współmałżonkami?

Sam fakt powstania lub istnienia małżeńskiej wspólności majątkowej, czy też samo zawarcie związku małżeńskiego, nie powodują samoistnego przeniesienia posiadania. Jeśli jednak Twój małżonek posiadał działkę indywidualnie, a po ślubie aktywnie dopuścił Cię do współposiadania, wtedy jako współposiadacz zyskujesz prawo do doliczenia do Twojego czasu również tego okresu, w którym Twój partner władał gruntem indywidualnie.

Jeżeli termin zasiedzenia upłynie w czasie trwania małżeństwa i przy istnieniu wspólności majątkowej małżeńskiej, własność nieruchomości nabyta przez zasiedzenie wejdzie co do zasady do majątku wspólnego małżonków. Oznacza to, że nabycie własności nastąpi na rzecz obojga małżonków.

Jak udowodnić posiadanie poprzednika w sądzie?

Doliczenie posiadania poprzednik przy zasiedzeniu nie dokonuje sąd z urzędu. Wymaga przeprowadzenia precyzyjnego postępowania dowodowego przed sądem. Jeśli zamierzasz powołać się na posiadanie Twojego poprzednika, dobrze się do tego przygotuj.

Zgromadź dokumenty księgowe i podatkowe

Nikt nie opłaca dobrowolnie publicznoprawnych danin za obcy majątek. Jeśli dysponujesz starymi nakazami płatniczymi i dowodami opłacenia podatku rolnego lub od nieruchomości, na których widnieje nazwisko Twojego ojca lub dziadka to dla sądu jeden z najważniejszych sygnałów samoistnego posiadania.

Wskaż ciągłość władania

Przerwy w posiadaniu w sprawie o zasiedzenie działają na Twoją niekorzyść.

Musisz udowodnić, że nieruchomość przechodziła z rąk do rąk płynnie. Mogą być to dowody z nieformalnych umów i pokwitowań.

Nawet jeśli umowa zakupu nieruchomości była nieważna z uwagi na brak formy notarialnej, jest wybitnym dowodem na przeniesienie faktycznego władztwa w dacie widniejącej na nagłówku.

Znajdź świadków

Potrzebujesz zeznań osób, którzy przed sądem stanowczo potwierdzą, że od kilkudziesięciu lat nieruchomość stanowiła centrum życiowe lub gospodarcze najpierw Twoich rodziców, a teraz Twoje.

Podsumowanie

Instytucja zasiedzenia to potężne narzędzie prawne, a mechanizm doliczania czasu posiadania poprzednika jest często jedyną drogą do wyprostowania zawiłych, rodzinnych spraw majątkowych.

Wymaga on jednak bezbłędnego przygotowania dowodów na to, jak doszło do przekazania władztwa oraz rzetelnej weryfikacji charakteru, w jakim posiadanie było wykonywane przez poprzednie pokolenia.

Dlatego w sprawach o zasiedzenie kluczowe znaczenie ma nie tylko czas, ale także sposób wykonywania posiadania, następstwo prawne oraz dowody pokazujące, że dana osoba rzeczywiście zachowywała się jak właściciel. To właśnie te elementy decydują o tym, czy zasiedzenie może zostać skutecznie wykazane przed sądem.

Może Cię też zainteresować...